Wyprawa 7

Zimowy wypad w okolice Suprasla

W?a?nie uda?o mi si? dotrze? do domu i zdj?? nasi?kni?te wod? buty, zawin?? ciep?ym kocem, przygotowa? sobie kieliszek czego? rozgrzewaj?cego i przyklei? si? do klawiatury komputera. Sam nie wiem od czego zacz??, mo?e od tego, ?e zamiast przygotowywa? si? do egzaminów jak przysta?o na studenta, postanowi?em w niedziele 13 stycznia wybra? si? z paroma maniakami jazdy terenowej si? w okolice Supra?la. Zebrali?my si? jak zwykle na parkingu przy cmentarzu na ulicy Raginisa w Bia?ymstoku. W zasadzie to po godzin ie 10 nie da?o si? tam wjecha?, ale to mo?e dla tego ze sta?o tam kilka terenówek: Uaz Stefana, Uaz Adama, czarny Wrangler Rafa?a, Polonez Truck 4x4 Zbyszka oraz mój Czerwony Szeroki. Na wylocie z Bia?egostoku czeka? na nas Tomek ?ó?tym Uazem. Droga do Sup ra?la nie zaj??a du?o czasu, a jak si? potem okaza?o przejechanie 24 km zaj??o mniej czasu ni? podjazd pod pewn? górk?, ale nie uprzedzajmy faktów. W Supra?lu jako pasa?erowie przewodnicy przy??czyli si? do nas Grzesiek i Adam, miejscowy le?niczy. Wresz c ie ruszamy, woko?o nas las w pi?knej zimowej szacie a my przemykamy w?skimi drogami, nie ukrywam, ze jest to moment kiedy w cz?owieku wszystko pulsuje i czeka z napi?ciem na pierwsza powa?na przeszkod? do pokonania. Nareszcie jest, to nam by?o potrzebne. P rzed nami d?ugi podjazd pod wysok? gór?, upodobany w ostatnim czasie przez narciarzy. Ale oni z niego zje?d?ali, my natomiast postanowili?my podjecha?. Pierwszy wystartowa? Stefan Uazem, dojecha? do po?owy górki, po nim polecia? Tomek równie? Uazem, ale ion nie sforsowa? za?nie?onego podjazdu, zatrzyma? si? troch? dalej ni? Stefan, ale i tak do ko?ca wzniesienia kilkadziesi?t metrów. widz?, ?e ch?opaki daj? z daleka znaki "Droga wolna".

Na takie momenty si? tylko czeka, tego cz?owiek potrzebuje, prze??czam si? na z gazu na benzyn?, ma?a przygazówka, reduktor i OGIEN!!! Jeep wystartowa?, zmieniam bieg po biegu, koniec wydaje si? coraz bli?ej, ale im bli?ej ko?ca wzniesienia tym bardziej si? Jeep kopie i wcale si? mu nie dziwie, zw?aszcza ze nikt t?dy wcze?niej nie jecha?. Cofam si? kilka metrów, znowu OGIEN i znowu podjecha?em chyba z dwa metry, powtórka manewru ale znowu najwy?ej pó?tora metra do przodu, wycofuje si? i ustawiam si? obok Uazów. Startuje Rafa? Wranglerem, idzie mu super, dociera znacznie wy?ej ni? ktokolwiek, s?ycha? ?e obrotomierz zosta? kilka razy zamkni?ty, ale mimo to jedzie, do momentu, a? znios?o go na bok w krzaki. Zjazd, kolejna próba, ale znowu l?duje w krzakach. Razem z Adamem siadamy do mojego Cherokeza bo chcemy zajecha? z drugie j strony i wci?gn?? na holu walcz?cego z pochy?o?ci? i ?niegiem Wranglera. Niestety objazd zajmuje nam do?? du?o czasu poniewa? pozosta?e dwa Uazy zastawi?y drog?, ale w ko?cu docieramy z drugiej strony górki, okazuje si? jednak, ?e nasza pomoc nie jest j u? potrzebna, Wrangler na pot??nych 33 calowych oponach poradzi? sobie. Pozosta?ym samochodom jednak daleko do wyjazdu, ale przy pomocy Wranglera kilku lin i one docieraj? w ko?cu na szczyt wzniesienia. Znowu jedziemy pi?knie za?nie?onymi le?nymi drogami, czasem si? który? z samochodów zakopuje, ale nie jest to nic powa?nego i w zasadzie wystarczy popchni?cie ?eby ruszy? z miejsca, kolejna górka, ju? zdecydowanie mniejsza ale samochody jad? z du?ym oporem, znowu si? kto? zakupuje, ale na szcz??cie samocho d y nie odmawiaj? wspó?pracy i posuwamy si? dalej. W rezultacie trafiamy na pi?kn? polan?, tu robimy ma?e ognisko i przy okazji pieczemy jedyny kawa?ek kie?basy, który mia? by? docelowo podzielony na kilkunastu ludzi. Jest fajnie, ?nieg który dosta? si? do b utów dawno si? ju? roztopi? i w zasadzie przy ka?dym kroku s?ycha? by?o chlupot, ale i tak jest fajnie. Nasza kawalkada znowu rusza. Tym razem jedziemy wzd?u? rzeki zamarzni?ta ??k?, prowadzi oczywi?cie Wrangler, za nim Uazy, mój Jeep i na ko?cu Polonez 4x 4, który jak si? okaza?o nadspodziewanie dobrze radzi? sobie z koleinami, dziurami i ?niegiem. Aby dotrze? do Supra?la musieli?my si? skierowa? ponownie w stron? lasu, drog? jednak zagrodzi?o nam powalone drzewo, ale w ko?cu i z nim sobie poradzili?my przy u?yciu siekier, które przecie? powinny by? na sta?ym wyposa?eniu ka?dego terenowego samochodu. Ostatni odcinek le?nej drogi stanowi wspania?y test zawieszania, które musi radzi? sobie z konarami i rowami. Nie trwa to jednak d?ugo poniewa? zaraz wyje?d?amy z lasu, robimy zbiorowe zdj?cie i ka?dy rozje?d?a si? w swoim kierunku.

Troch? si? jednak dziwie, ?e uda?o si? pokona? tak? tras? bez ofiar w ludziach i sprz?cie, nie licz?c oczywi?cie po?amanej deski skrzyni ?adunkowej Poloneza. Po raz kolejny okaza?o si?, ?e zima to chyba najwspanialsza pola roku dla mi?o?ników 4x4 lub co bardziej zapalonych 6x6 J))

Adrian (Czerwony Szeroki)


Wszystkie za?ogi gotowe do startu.

Jeszcze tylko zapn? sprz?gie?ka w swym UAZ�ie ...

... Rafa? pogrzebie w swym silniku

I jazda!!!

Najpierw peleton naszych 6 maszyn prowadzi?em, Ja swym Uazem ale gdy na horyzoncie pojawi?a si? do?? spora górka, przodem ruszy? Niezast?piony Wrangler na pok?adzie z Rafa?em i Sylwia

On jako jedyny wjecha? pod górk? o w?asnych si?ach. Reszta za?óg stawa?a mniej wi?cej na ?rodku wzniesienia i dalej ju? Wrangler musia? wci?gn?? maszyny na linie

Tu ja z obci??nikami (zaczepionymi Paw?em, Grze?kiem i Adamem) próbuj? pokona? górk?.

a niezast?piony Wrangler wci?ga mnie ku górze.

Sytuacja powtarza si? równie? w przypadku Uaza Adama

tyle ?e tu jego maszyn? znios?o troch? za mocno na bok.

Ale po podczepieniu do Rafa?a Jeepa, wyszed? z opresji.

Przysz?a kolej na Poloneza 4x4...

Jednak sko?czy? w tym samym miejscu co dwa poprzednie Uazy

I znowu pomoc Rafa?a jest niezb?dna

I co tu duzo pisa?, Tomek swym ?ó?tym UAZem te? za du?o nie zdzia?a?.

Oto nasz fotograf - Adrian (czerwony Szeroki)

Jedziemy dalej. Jednak teren jest bardzo ciekawy, po stromym podje?dzie pod gór?, teraz nasz pojazdy zsuwaj? si? w bok.

Adriana Jeep na tle ciekawego Poloneza 4x4

Na jednym z zakr?tów Tomek musi wycofa?, jednak okazuje si?, ?e w tym miejscu nie jest to takie ?atwe, kawa?ek otwartej przestrzeni spowodowa? nagromadzenie bardzo du?ej ilo?ci ?niegu.

Trzeba pomoc oczywi?ci Wranglerem.

Dodatkowo pomog?y naturalne trapy zrobione z ga??zi

Nasze przemokni?te buty domagaj? si? odpoczynku i wysuszenia. Wybieramy wi?c pi?kna polanke. Z jednej strony g?sty las, a z drugiej rzeka Supra?l

Nasz samochody prezentowa?y si? bardzo dumie.

Zreszt? my?l?, ?e to ca?kiem inne doznanie, je?dzi? w ?ród dzikiej podlaskiej przyrody ni? kopalnianych ?l?skich ha?dach.

I co by nie mówi? to nasze samochody s? bardzo fotogenicznie.

Czas wi?c na suszenie odzie?y i obuwia, oraz zjedzenie jedynych dwóch kie?basek jakie przytomnie Wilku z Sojerem wzi?li z sob?.

To by?o niezwykle trudne zadanie podzieli? kie?bask? na oko?o 14 cz??ci

Jednak niektórym wystarczy? sam zapach kie?baski aby musie? skorzysta? z "domku z serduszkiem"

Dalsza droga by?a bardzo ciekawa, przeprawa przez bagno, gdzie jak si? pó?niej okaza?o góra by?a zmarzni?ta a pod spodem lepki torf.

Potem by?a jazda le?nymi przecinkami, bardzo w?skimi zreszt?.

Na zdj?ciu mamy uwiecznionego Adama, który podczas przejazdu mi?dzy drzewami osi?gn?? bardzo ciekawy wykrzy? osi w swym Uazie. Niestety dok?adnie tego na zdj?ciu nie wida?.

I n a koniec pami?tkowe zdj?cie wszystkich naszych samochodów i za?óg. Niestety pora by?a ju? pó?na, a Adrian robi? co móg? aby to zdj?cie wysz?o. No wida? co wida? ale cos tam wida?.

 

Fot. Adrian (czerwony Szeroki)
Stefan Ostrowski (teskt przy fotkach)

Podstrona wyswietlana 3 razy.

Stefan Ostrowski - www.mojuaz.com
Wszystkie prawa zastrzeżone