Wyprawa 28

4 marca 2007 roku, kolejna niedziela. Pogoda do?? zaskakuj?ca. Ciep?o, ?niegi prawie stopnia?y, przynajmniej w mie?cie i na ??kach, w okolicach lasów nadal utrzymuje si? kilku centymetrowa warstwa ?niegu. Ca?kiem fajna pogoda jak na wycieczk?... pochmurno ale nie pada.
W poszukiwaniu nowych terenów wyruszamy w stron? miejscowo?ci Hryniewicze (na razie asfaltem), potem odbijamy i ju? lasami i bezdro?ami poruszamy si? w kierunku Solniczek i Niewodnicy Nargilewskiej - takie przynajmniej s? moje za?o?enia...
Ruszamy punktualnie z miejsca zbiórki przy jednostce wojskowej (ul. Kawaleryjska), jest godzina 11:00... wszyscy s? dzi? bardzo punktualni...
A tak przy okazji... dzi? sa 4 auta: czyli mój uaz a na jego pok?adzie oczywi?cie Ja, mój brat Robert i bratanek Patryk, dalej Tomek czerwon? ?ad? niva, Przemek Vitar? i Robert Patrolem.
Tak jak zak?ada?em: jedziemy asfaltem do Hryniewicz i za wsi? odbijamy w lewo. Po zjechaniu z asfaltu wje?d?amy w las, droga jest ró?na, czasami bardzo mi?kki piach przechodz?cy w b?oto, innym razem zamarzni?te ka?u?e i resztki ?niegu.
Zapinamy wi?c 4x4 i w drog?...
Jedziemy wzd?u? wysypiska ?mie?... niezbyt ?adny widok, ale na szcz??cie szybko oddalamy si? od tego miejsca. Droga jest coraz bardziej ciekawa... do?y, koleiny... fajnie !!
Nasz GPS nakazuje nam skr?ci? w prawo, ale niestety przegapiamy zjazd, nast?pny jest do?? daleko, wi?c decyduj? si? na zjazd z drogi i ??kami na prze?aj dojecha? do równorz?dnego le?nego duktu.
Na pozór sprawa jest ?atwa, cho? na ??kach jest du?o wody to jednak ziemia jest na tyle zamarzni?ta, ?e spokojnie mo?na si? porusza? autem.

Jednak na naszej drodze napotykamy si? rowów melioracyjnych. S? niestety tak g??bokie, ?e nie ma mo?liwo?ci w prosty sposób przejechania ich. Zaczynami kombinowa?, gdzie, któr?dy i czy damy rad?.

Pierwszy z rowów sprawia nam chyba najwi?cej rado?ci, ka?dy z nas chce go przejecha?. Na pozór p?ytki i prosty do pokonania, jednak okazuje si? ci??y ni? si? wydawa?o.

Pierwszy rusza Tomek Niv?... prawie... ale niestety Robert wyci?ga go Patrolem.
Potem rów pokonuje Robert... Patrol ze swoimi wielkimi ko?ami nie ma ?adnego problemu z przeszkoda.
Tomek próbuje drugi raz lekko trawersuj?c zbocza rowu... niestety g??boko?? rowu i strome brzegi udowadniaj?, ?e nivie potrzebny jest znacznie wi?kszy wykrzy? osi. ?ada pi?knie si? zaczyna ko?ysa?. Pod??czamy lin? do b?d?cego na drugiej stronie Patrola, przechlamy niv? tak by przednie lewe ko?o znajdowa?o si? w górze i wyci?gamy... niva na drugiej stronie.
Pora na mnie, ja próbuje przejecha? rów prostopadle. Próba pierwsza: powoli wje?d?am... przednie ko?a wskakuja na samo dno rowu... niestety nie uda?o si?... ale ma?o brakowa?o... próba druga, zaczynam pomalutku wje?d?a? w rów, gdy przednie ko?a ju? s? prawie na dnie dodaj? gazu. Przedni zderzak uaza stuka z hukiem w zamarzni?t? gleb? i podbija mi przód... uda?o si?, jestem na drugiej stronie... mo?e mam lekko zgi?ty bok zderzaka ale ogólnie jest ok.
Pora na Przemka Vitar?... pierwsza próba... wje?d?a lekko trawersuj?c i... prawie si? uda?o, nie potrzebnie odpu?ci? gaz bo ju? przód zaczyna? si? podnosi?. Ale niestety odpu?ci? i zawis? na przednim zderzaku. Wyci?gamy go do ty?u... I Przemek jakby nigdy nic obje?d?a rów w którego pokonanie zaj??o nam ponad 30 minut, zwyk?ym mostkiem oddalonym od nas o jakie? 50 metrów... no wszystko mo?na zrobi? inteligentnie lub na si??...
Jedziemy dalej. Oczywi?cie takich rowów jest tu pe?no. Chodzimy kombinujemy, czasami podjedziemy... i wreszcie docieramy do ostatniego jak si? okazuje rowu... za nim ju? las i droga.
Próbuj? przejecha?, ale niestety g??boko... za g??boko...
Okazuje si?, ?e wcale nie musimy go pokonywa? by dotrze? do drogi bo prostopadle do niego jest inna droga... no wi?c jedziemy w jej kierunku.
Dalej poruszamy si? pi?knym skrajem lasu. Na mapie zaznaczona jest droga, jednak w rzeczywisto?ci w ogóle jej nie wida?. Wszystko zasypane ?niegiem, poruszamy si? jak najbli?ej lasu, bo tu jest wy?ej i le?y ?nieg, po lewej mamy ni?ej po?o?one ??ki z regu?y zalane woda.
Droga jest bardzo ciekawa i interesuj?ca.
Po oko?o jakim? czasie docieramy do lasu. Tu na naszej drodze pojawia si? le??ce na drodze drzewo. Omijamy to drzewo bokiem kombinuj?c, ka?dy po swojemu.

Dalej kierujemy si? le?nymi duktami w stron? ruin pa?acu w wsi Niewodnica Nargilewska. Droga jest bardzo zniszczona przez ci?gniki wywo??ce z lasu drzewa, ale bardzo urocza. Jedziemy na przemian droga lub przecinkami le?nymi. Docieramy do punktu w którym GPS pokazuje nam, ?e za jakie? 200 metrów dotrzemy do ruin pa?acu. Ale niestety na naszej drodze znajduje si? do?? du?e bagno i rozlewisko rzeczki Niewidnica. Niestety musimy omin?? to droga.
Wi?c le?nymi drogami ruszamy w kierunku wsi, a stamt?d do ruin pa?acu.
Po obejrzeniu zarówno budowli jak i pozosta?o?ci po parku dworskim, ruszamy w drog? powrotna do domu. Le?nymi drogami kierujemy si? w stron? Bia?egostoku...

Tak to w?a?nie przedstawia?a si? nasza kolejna wyprawa w teren... teraz pisz?c to s?owa za oknem widz? pi?kny dzie?, s?o?ce, ciep?o, czuje si? zapach wiosny... trzeba rusza? w teren bo to pi?kny czas na nasze wyprawy. Bo zaraz b?dzie lato, ciep?o, a wspania?e b?oto które daje nam tyle rado?ci zamieni si? w piach...
Do zobaczenia... mo?e za tydzie? ! ! !

Foto: Robert Ostrowski
Tekst: Stefan Ostrowski

 

Zobacz którki film z wyprawy:

 

 

 

 

 

 

Podstrona wyswietlana 297 razy.

Stefan Ostrowski - www.mojuaz.com
Wszystkie prawa zastrzeżone