Wyprawa 31

Nowa wyprawa… oj dawno już mój uaz nie jechał na przednim napędzie… przez budowę domu zaczął służyć bardziej jako ciężarówka niż auto terenowe… ale czas to zmienić…

5 sierpnia 2007 – pobudka o 4 rano, wyjście z pracy o 8. Jadę do domu, wsiadam w uaza i ruszam na umówione spotkanie.

Na stacji czekają już na znajomi, Darek - Jeepem, Tomek – Nivą, Robert – Patrolem.

Ruszamy za Robertem, po chwili skręcam już w teren… jest pięknie. Droga między polami, wszystko podmoknięte, torf szczelnie zakleja moje stare uazowe opony.

Pierwsza większa dziura – Robert przodem, Patrol na wielkich kołach przechodzi, potem Łada niva – lekka, nowe oponki… super, następnie mój uazik – przedzieram się przez największe kałuże, ale niestety zatykam się już prawie przy wyjeździe z bagienka… Robert podskakuje i wyciąga mnie Patrolem. Darek Jeepem nie ma większego problemu.

Jedziemy dalej, nasze ciężkie koła wyciskają spod trawy wodę. Pokonujemy kilka większych i mniejszych, ale wszystkich bardzo mokrych miejsc. Aż trafiamy na dół w którym Roberta Patrol się zakleja. Uazem objeżdżam Tomka nivę i próbuję wyciągnąć Nissana – niestety uaz idzie w dół. Podjeżdża więc Darek jeepem i wyszarpuje Patrola.

Podczas próby wyrwania Patrola, mój uaz kapituluje i strzelające od 5 lat przeguby wreszcie mówią stanowcze NIE !!. Posypały się kulki, autko skręca tylko w jedną stronę… dalsza jazda jest niestety niemożliwa. Rozłączam przód i Darek jeepem na lince wyciąga mnie na twarde. W między czasie ku naszemu zaskoczeniu dojeżdża do nas znajomy Land Roverem Discovery, jadąc po naszych śladach…

Ale cóż… trasa nie została do końca pokonana więc powracamy (już bez uaza) by przejechać trasę do końca.

Pozostały autka z super oponami, dodatkowo dojechał do nas kolejny Patrol, więc nie powinno być problemu – i rzeczywiście, w pięknym stylu prześlizgujemy się przez kolejne torfowe jamy. Tylko w jednej z nich utkwił Darek Jeepem – ale to było spowodowane chęcią pokonania wszystkiego środkiem a nie objechaniem bokiem.

Wyjeżdżamy na twarde łąki, stamtąd na szutrową drogę.

Krótki postój wykorzystany na toaletę pojazdów, i jedziemy dalej już bardzo rekreacyjną szutrową trasą między innymi przez Krynice – gdzie zatrzymujemy się na albumowe fotki.

Podsumowując –

Trasa piękna – blisko i treściwie, Gratulacje dla Roberta za znalezienie tak fajnej trasy.

Choć uaz mi padł to jestem bardzo zadowolony z wyprawy.

Bardzo wszystkim dziękuję za pomoc i eskortę mojego uaza do domu… uaza skręcał tylko w lewo, czasami w prawo… dość wesoło się jechało :)

 

Zdjęcia z wyprawy w postaci slajdów. Zapraszam !!

Galeria 1 - Moje zdjęcia

Galeria 2 - zdjęcia Grzegorza

Podstrona wyswietlana 75 razy.

Stefan Ostrowski - www.mojuaz.com
Wszystkie prawa zastrzeżone